Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Frappe trochę inaczej

Obiecałam napisać ciekawy przepis na zimną kawę.
Ale zacznę od ciekawych kostek lodu.
Mroziłyście już coś w kostkach lodu?
Ja niedawno zrobiłam takie ze stokrotkami ;)


A skoro już o kostkach lodu, to właśnie do naszej frappe trzeba zamrozić mocną kawę.


W moim przypadku była to mocna kawa zrobiona w kawiarce, potem wystudzona i zamrożona.
Jak widać wykorzystałam też silikonowe foremki na muffinki.

Taką zamrożoną kostkę kawową wrzucamy do zimnego mleka.


I właściwie frappe już gotowa!
Im dłużej się czeka, tym mocniejsza będzie kawa (więcej kawowego lodu się rozpuści).
Na to nasze gorące lato pychota ;)


Polecam!

A przy okazji prezentuję jeszcze dwie kolejne bransoletki:


Pięknego dnia!

Sylwik.

niedziela, 9 września 2012

Szarlotka bez jajek i bez zagniatania

Słuchajcie!!!
Mam przepis na najłatwiejszą szarlotkę świata!!!

Znalazłam u Dorotki. Jest rewelacyjna!
Nazywa się szarlotką sypaną.
Ja zmodyfikowałam przepis po swojemu, dlatego go tutaj zamieszczę, a po oryginał zapraszam do Dorotki tutaj.

Składniki:
1 szklanka mąki
1 szklanka kaszy manny (po mojemu kaszy mannej ;)
0,5 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
cynamon
imbir w proszku
0,5 kostki masła
1 kg startych gruszek i jabłek

Mąkę, kaszę, cukier i proszek  mieszamy razem. Gruszki i jabłka ścieramy na tartce i ważymy po starciu (tak żeby wyszło ok. kilogram). Ja miałam gruszki "ulęgałki", co w tym wypadku jak najbardziej wskazane, bo dały dużo soku. Formę na ciasto wykładamy papierem (sam spód), boki smarujemy masłem. Rozgrzewamy piekarnik do 180 st.

Do formy wsypujemy 1/3 mieszanki mąkowo-kaszowo-cukrowo-proszkowej, nakładamy na to starte owoce. Potem posypujemy cynamonem. Znów 1/3 mieszanki i znów owoce, cynamon. Na koniec 1/3 mieszanki, cynamon i imbir (po ostatnich muffinkach bardzo lubię połączenie gruszek z imbirem) i masełko starte na tartce. Najlepiej się ściera takie prosto z zamrażalnika. I wygląda tak fajnie:


Pieczemy w 180 st. ponad godzinę, mi wyszło tak w okolicach półtorej. W trakcie pieczenia masełko się rozpuszcza i razem z sokiem z owoców spaja całe ciasto. Uwaga - może kapać, warto podłożyć coś w piekarniku, np. drugą formę.

Po upieczeniu - pyszność! Szarlotka jabłkowo-gruszkowa najlepsza z kawusią ;)
A teraz do nauki marsz!!!

czwartek, 6 września 2012

Ogórkowa bardzo zdrowa!

Dzisiaj mam dla Was przepis na

Ogórkową bardzo zdrową
czyli zupę z przepisu od Uli!

A dokładniej rzecz biorąc ogórkową ze świeżych ogórków!

Kiedyś jadłam taką zupę i pamiętam że mi smakowała, ale miałam trochę mieszane uczucia przy jej robieniu, bo gotować ogórki????
Ale stało się, zupa jest, a mąż prosił o dokładkę, więc było warto!
Dziękuję Uli K. za wszelkie rady i przepis (podany przekazem ustnym dzisiaj w pracy ;)

Składniki:
świeże ogórki (moje były już trochę przerośnięte) - pełny gar
dwa duże ząbki czosnku
pół dużej cebuli
6-7 małych ziemniaczków (lub 2-3 duże)
szczypta soli, pieprzu, cukru
ziarna słonecznika

powinien być jeszcze koperek (którego w końcu zapomniałam kupić) i kostka bulionowa (skończyły się, więc ja tylko dosypałam vegety i tak wyszło super)

W jednym garnku gotujemy ziemniaki, w drugim ogórki (ze skórką) razem z cebulą i czosnkiem. Doprawiamy ogórki.


Ogórki gotujemy aż będą dość miękkie, ale nie za miękkie. Ugotowane ziemniaki dodajemy do ogórków i całość blenderujemy. I właściwie to już ;)


Doprawiamy do smaku.
Prażymy słonecznik i posypujemy nim pyszną zupkę.
Efekt jest super, zdjęcia nie oddają koloru, dlatego trochę z nimi kombinowałam.



Wy za to możecie pokombinować z zupką.
Ja bardzo, bardzo polecam!

Ula - dziękuję ogromnie raz jeszcze! :*

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

muffinki z ciasteczkowym potworem

Witam wszystkich!

Z blogerowych statystyk o.O wyczytałam, że wiele osób wchodzi na mój post ze zdjęciami tortu ciasteczkowego potwora. Jednak w tamtym poście nic nie napisałam, dałam tylko zdjęcia.
Dlatego postanowiłam zrobić mniejszą wersję ciasteczkowych potworów, a przy okazji napisać Wam jak zrobić taki tort.

Zacznę jednak od muffinek. 

Muffinki z ciasteczkowym potworem
Co jest potrzebne?
Czekoladowe muffinki (wykorzystałam ten przepis)
orzechy laskowe w białej czekoladzie
tabliczka czekolady (wykorzystałam gorzką)
niebieska posypka waflowa
ciasteczka pieguski lub podobne


Czekoladę rozpuściłam w mikrofalówce (wystarczy połamać ją i włożyć na 3 minuty).
Następnie maczałam górę muffinek w czekoladzie



i zanurzałam w posypce waflowej, tak żeby się przykleiła.



Oczy orzechowe też przykleiłam "na czekoladę" i malowałam czekoladą przy użyciu patyczka szaszłykowego.


Na końcu troszkę nacięłam i powciskałam kawałki piegusków (które jednak okazały się za duże, niektóre przykleiłam "na czekoladę", ale albo muffinki powinny być większe, albo pieguski powinny być mniejsze, szkoda że nie miałam takich płatków śniadaniowych w kształcie ciasteczek, może by się sprawdziły).
Nie wyszło idealnie, ale przynajmniej mogę Was zainspirować do pracy ;)




Teraz kilka słów a propos składników. Niebieską posypkę, jak i kilka innych rzeczy które były mi potrzebne do tortu (o tym zaraz), kupiłam na allegro, od użytkownika słodkie ozdoby. Jednak kategorycznie robię tu anty-reklamę i Wam go odradzam! (zobaczcie ile ma negatywów) Teraz ma napisane że przybliżony czas realizacji do dwóch dni, kiedy ja kupowałam na wszystkich aukcjach był napis jak byk "wysyłka w 24h". Wysłał mi po ponad tygodniu, brakowało aromatu który zamówiłam, kontaktu ze sprzedającym nie było (kilka razy mailowo pytałam co z wysyłką). Pierwszy raz wystawiłam na allegro negatywne komentarze i odradzam!

Tort ciasteczkowy potwór

Ale przejdźmy teraz do tortu.
Tort robi się bardzo prosto.
Jedyne "udziwnione" składniki jakie miałam to:

- ta sama niebieska posypka waflowa
- niebieski barwnik spożywczy
- niebieski lukier
- cukierki pianki


Zaczęłam od zwykłego biszkoptu, ale dodałam do niego niebieski barwnik tak "na oko", żeby kolor był smerfny ;) Upiekłam. Zrobiłam białą masę, polecam taką z serkiem mascarpone i kremówką. Wierzch też posmarowałam masą, następnie rozwałkowałam niebieski lukier i przykryłam cały tort. Delikatnie pędzelkiem posmarowałam lukier, żeby był trochę klejący i posypałam całość niebieską posypką waflową. Oczy zrobiłam z rozpuszczonych cukierków pianek - rozpuszcza się je z łyżką wody i dodatkiem cukru pudru, w kąpieli wodnej, tak aby powstała gęsta masa. Uwaga na wodę, jeśli wleje się jej za dużo, całość się zepsuje! Potem do masy dodałam jeszcze cukru pudru, rozwałkowałam i "ulepiłam" oczy. Gałki oczne zrobiłam z groszków kawowych. Wycięłam uśmiech i powkładałam ciastka pieguski.
I tyle roboty ;)



Nic trudnego, pozdrawiam!

środa, 1 sierpnia 2012

Cannelloni na zielono dla zakochanych!

Dzisiaj po pierwsze mam dla Was przepis na...

Cannelloni na zielono

Składniki:
makaron cannelloni
500g mięsa mielonego
mozzarella
ser żółty
pół słoiczka zielonego pesto
zielona papryka
2 ząbki czosnku
bazylia
oregano
lubczyk
imbir

Składniki na sos beszamelowy:
szklanka mleka
łyżka masła
łyżka mąki
łyżka soku z cytryny
sól
pieprz
odrobina curry

Na patelni podsmażyć czosnek i paprykę. Dodać mięso i zioła, sól, pieprz do smaku. Pod koniec smażenia dodać pesto (miałam pół słoiczka, ale gdybym miała cały, to bez wahania dodałabym cały ;). Wyłączyć patelnię i dodać mozzarellę pokrojoną na małe kawałki. Wymieszać. Przygotować sos - roztopić masło, dodać mąkę, wlać mleko, sok z cytryny i doprawić. Ja dodałam jeszcze ze 3 łyżki śmietany bo mi została, ale nie jest to konieczne. Napełniać rurki cannelloni farszem z patelni i zalać sosem w naczyniu żaroodpornym (najlepiej tak, aby sos zakrył cały makaron). Jeśli zostanie coś na patelni też wszystko wlać do naczynia. Zetrzeć ser i posypać cannelloni. Przykryć folią aluminiową i piec w 170 st. ok. pół godziny (do miękkości makaronu). Smacznego!


Oczywiście można by dodać pomidory w puszce albo przecier, ale ja często w kuchni używam pomidory i chciałam żeby tym razem było inaczej - zielono :)
Wyszło przepyszne.

A wczoraj była okazja do zrobienia dobrego obiadu, i nie tylko obiadu - tort też był.
Na II rocznicę ślubu :)


I goście byli, i wino, i kwiaty...


I było bardzo miło, dziękuję! :)

czwartek, 12 lipca 2012

babeczki z budyniem

Dzisiaj chciałam Was zaprosić na przepyszne babeczki z budyniem!


Oryginalny przepis na którym się wzorowałam pochodzi od Drobiazgów Domowych.
No ale ja oczywiście zrobiłam po swojemu i mój jest taki:

Ciasto:
2 szklanki mąki krupczatki
200 g masła
szklanka cukru pudru
3 łyżki śmietany

Nadzienie:
1 opakowanie budyniu śmietankowego
400 ml mleka

Ciasto wyrobić i wstawić do lodówki. W międzyczasie ugotować budyń.
Wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować, wykleić foremki (foremek silikonowych nie trzeba niczym smarować, metalowe posmarować wcześniej masłem i obsypać mąką/bułką tartą). Do wyklejonych foremek włożyć po czubatej łyżce budyniu i zakleić górę ciastem (najlepiej wyciąć kółko szklanką).
Piekarnik nagrzać do 180st., piec do złotego koloru (ok. 30 min).
Smacznego!

Mąka krupczatka do takiego kruchego ciasta sprawdza się rewelacyjnie, polecam!

wtorek, 20 marca 2012

polarowy ptaszek II

Kilka obiecanych lepszych ujęć w dziennym świetle:




 A poza tym polecam muffinki które zawsze się udają!
I są bardzo łatwe do zrobienia :)


Oryginalny przepis jest tu.
A to mój troszkę zmodyfikowany:

Muffinki czekoladowe (bez jajek):

Składniki:
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru
szczypta soli
3 łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
6 łyżek oleju
1 łyżka spirytusu (ostatnio używałam cytrynówki ;)
1 szklanka mleka

Wymieszać składniki suche, następnie dodać mokre. Piec ok. 15 min w 170-180 °C. Ostrzegam - wychodzą przepyszne, wilgotne i szybko znikają!


sobota, 2 lipca 2011

kulinarnie ;)

Tym razem post o jedzeniu ;)

Po pierwsze to zrobiłam super smaczną sałatkę z kaszą jaglaną i tuńczykiem, polecam!


Składniki:

- 3/4 woreczka kaszy jaglanej (ugotowanej oczywiście ;)
-3/4 puszki czerwonej fasoli
-oliwki zielone i czarne
-puszka tuńczyka w kawałkach
-posiekana natka pietruszki
-pieprz
-łyżka majonezu

Pychota! ;)

A po drugie to polecam szwedzkie ciasto z rabarbarem :)
Przepis z Moich Wypieków.


Razem z pyszną włoską kawą którą dostałam od Magdy Sz. - rewelacja! :)

PS. A poza tym to muszę się pochwalić - wygrałam candy u Tity!
Już drugie w tym tygodniu, ale szczęściara jestem ;)
Za to ode mnie już jeden prezent odleciał, a drugi odleci dzisiaj.