środa, 27 kwietnia 2011

poświąteczne DZIĘKUJĘ!!!

Dziękuję wszystkim kochani, za wszystkie miłe prezenty które mnie spotkały w Święta!
Było wiele niespodzianek, dziękuję!!!


Od Ani przyszła karteczka i przepyszne herbatki:


Od Alicji piękna wygrana broszka, koraliki, herbatka i kartka jajo - jak dużo! :*





Zupełnie niespodziewana kartka od Magdy:


Piękna karteczka i karnecik od Ani przyleciały do nas z Irlandii:




Cudowny kurczaczek od Uli! :


Niespodziewana karteczka od Lidki:


I karteczka z serwisu artillo, której już kompletnie się nie spodziewałam:


Przyszła też karteczka od Kamili z Lublina:


I z Holandii, od rodziny która nas gościła na Taize:


Dostałam też bardzo miłe i słodkie irlandzkie prezenty od Lidki, Jacka, Franka i Adasia - jajo czekoladowe i moje ulubione ciastka - widać na pierwszym zdjęciu :)

Dziękuję wszystkim kochani !!!
Z Wami Święta były wspaniałe i pełne niespodzianek :)

Na koniec jeszcze kilka moich zdjęć:




Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam Was serdecznie!!!

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

nie kupuj kota w worku...

Poprosiła mnie koleżanka o filcowe kolczyki-koty... I w ogóle nie miałam pomysłu jak je zrobić!
Na szczęście w końcu powstały. Oto i one:


A pamiętacie żeby nie kupować kota w worku?


Poza tym dalej próbowałam decoupagować.. Nie jest rewelacyjnie, ale już mi jakieś spękania powychodziły!


Na koniec jeszcze nowa broszka...


... i dwie kartki jajka:



A poza tym, to wygrałam broszkę u ECILI
Ale suupeer! :)))
Pochwalę się jak do mnie doleci ;)

Dziękuję Alicjo!

I pozdrowienia serdeczne dla każdego, kto to przeczyta! ;)


wtorek, 5 kwietnia 2011

przydasie, szarlotka i ... ONA

Normalny dzień, znów masa rzeczy na głowie, czasu brak i chciałoby się przedłużyć dobę przynajmniej o kolejne 24 godziny.. Szarość dnia rozjaśnił mi listonosz, dokładniej Pani Listonosz(ka?), która przyniosła paczuszkę od Agnieszki. Umówiłyśmy się na wymiankę broszkowo-przydasiową. Ja broszki już pokazywałam, a od Agi dostałam wspaniałe przydasie do scrapów!


Oprócz tego śliczną karteczkę :)


Dziękuję Agnieszko! Wszystko bardzo mi się podoba i bardzo się przyda :)

Paczuszkę odłożyłam z wahaniem, ale jak pisałam - masa rzeczy na głowie...
Jeszcze jedno zaliczenie w pracy w piątek, kolokwia, seminarium, w dalszym ciągu gromadzenie bankowych dokumentów - jest co robić.

Wzięłam się za naukę na laby czwartkowe i nawet nieźle mi szło, kiedy przyszła ONA - nieodparta pokusa stworzenia czegoś! I zaczęła rozpraszać... "Zrób coś" i "zrób coś", "przydasie, papiery, kokardki"...
Nie potrafię z nią walczyć, jedyne co umiem zrobić to się poddać...
< Ciekawe czy Wy macie na NIĄ jakiś sposób?? >

Dlatego powstały dwie nowe karteczki jajka ;)



I w sumie na dobrze wyszło, bo kiedy skończyłam z kartkami, akurat upiekła się szarlotka...
Bo wcześniej była u mnie nieodparta pokusa zrobienia szarlotki - chodziła za mną już od wczoraj ;)


Dlatego teraz, pisząc to, zajadam się pyszną, jeszcze ciepłą szarlotką i popijam ulubioną kawę...
Ale zaraz biorę się do pracy! ;)

PS. Aaa! Mało nie zapomniałam! Na koniec ciekawostka - tym razem złudzenie optyczne.


piątek, 1 kwietnia 2011

broszki

Dzisiaj tylko na chwilkę tu wpadam, mam do pokazania pierwsze broszki z koronek od Ani :)



Pozdrawiam i mam nadzieję że niedługo znów będzie czas na tworzenie!

PS. A wiecie że serce słonia waży 22kg i bije 25 razy na minutę? Serce kanarka za to aż 1000 razy na minutę! ;)