poniedziałek, 13 września 2010

z cyklu domowa pracownia ;)

Domowa pracownia ;)
Kwiatki sobie schną, niedługo będą broszkami.
Dzisiaj udało mi się zrobić 8. Ręce w strasznym stanie, chociaż mam specjalne (drogie) mydło oliwkowe do filcowania na mokro. Cóż..
Poza tym dostałam się na magisterkę na UW.
O 18.00 kawa z Magdą, dzień uważam za udany ;))



9 komentarzy:

  1. Gratulację UW ;)
    a kwiaty.. cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne kwiaty, mi filcowanie na mokro nie wychodzi. Za to tobie rewelacyjnie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, jak zawsze :) mój filc leży w szafie i jakoś nie mam go kiedy przerobić na coś użytecznego

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne kwiatki i fajnie sfotografowane! Cieszą oko w ten bury dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie kwitną:))i jakie duże!
    Pozdrawiam, K.

    OdpowiedzUsuń