Tymczasem kiermasz w Lublinie uważam za super udany, chociaż chyba więcej rozdałam niż sprzedałam ;)))
Ale tylu znajomych mnie odwiedziło - kochani! przychodzili z wafelkami, gorącą czekoladą, nawet kanapką ze smalcem i ogórkiem! ;) i jak tu nie dać im czegoś w prezencie? ;)
A samo sprzedawanie przy boku Moniki i Ipsy to dopiero zaszczyt! ;)
Tutaj zdjęcia stoisk artystów ArtStacji:
Udało mi się też dokonać małych wymianek, i tak od Ipsy mam śliczną zakładkę do książki i kolczyki:
A od kochanej Moniki przepiękne anioły!
Jeden jeszcze zapakowany w folię, czeka na przeprowadzkę do naszego nowego mieszkania która już po jutrze (!), drugiego nie wiedziałam jak Wam pokazać, ale w końcu zgodził się na zdjęcie z pawim piórem ;)
Poza tym kupiłam charytatywnie piękną choinkę z makaronu, robioną przez dzieci, jest wspaniała! Oto ona:
Raz jeszcze dziękuję za kiermasz szczególnie Tobie kochana Moniko! Było przesympatycznie :)
Pozdrowienia dla Wszystkich i już teraz życzę Wam zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt Narodzenia Dzieciątka, aby w te Święta nie spotkała was ani minuta smutku, ale jedynie pokój
i Miłość niech wypełnia wasze serca! Niech ten czas będzie niepowtarzalny i wyjątkowy, wszystkiego dobrego!



